Przejdź do głównej zawartości

pomylenie.

Dzisiaj śniłam, że jestem piękna.
Nie myślałam, że mam nierówne brwi.
Albo że moje kości na klatce piersiowej wystają aż tak bardzo.
Albo że moje biodra zaczepiają o wystające krawężniki.
I że moja przegroda nosowa jest jak wieża krzywa.
Że górna warga pociągnięta szminką jest niczym wstęga.

Może gdybym była bogata i kupiła kremy z drobinkami diamentów,
albo zatrudniła szlifierza.
Może moja głowa nie zachodziłaby chmurami tak często.
A mrok nie roztoczyłby się nad poranną rosą.

Może.

Rozbudzona nad filiżanką kawy wysłuchałam pewnej rozmowy.
I stwierdziłam, że nie muszę być piękna.
Wolę być mądra.
Nawet jeśli ktoś myśli, że jestem głupia.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Powierzchownie miziamy się po uszach

Masz przyjaciół? Super. Masz z kim wyjść na kawę, potańczyć na imprezie i udać się na sobotni shopping. Żeby nie było. Do kina też kogoś znajdziesz, a w razie gdyby zachciało Ci się wypić drinka to wpisałabyś jedno z imion w książkę kontaktów, albo wybrała ikonkę z fejsbukowego czatu i ktoś by Ci potowarzyszył. No świetnie, nie jesteś więc samotna. Mierzysz kieckę, a Twoja przyjaciółka, na którą przecież zawsze możesz liczyć, powie Ci że wyglądasz nieziemsko, nawet jeśli tak naprawdę wyglądasz jak baleron przepasany sznurkiem. Dzwonisz do niej i chcesz się wypłakać bo zostawił Cię chłopak, a ona na to, że nie ma co się martwić, nie ten to następny. No i od razu przestajesz się martwić, co nie? Prawdziwe? Nic dziwnego, dzisiaj większość ludzi powierzchownie mizia się po uszach. Wolimy mieć sporą grupkę dookoła siebie, która będzie się z nami zgadzać, przytakiwać i nie ośmieli się na krytykę. Nie wypada, jesteśmy przecież BFF. Po co sprawiać sobie przykrość. Jakiekolwiek zagłębianie s...

Za parawanem.

Co kryje się za parawanem, gdy już całkowicie obnażysz swoje ciało? Jakie węże z ciebie wychodzą?  Jesteś gotowy na konfrontację? Nawet jeśli nie jesteś, konfrontacja jest gotowa na ciebie. Zmierz się z tym oceanem strachu przed niedoskonałością i niedocenianiem. Wystaw się bezbronny, przygotowany na najcięższą z możliwych broni.  I czekaj. Czekaj cierpliwie. Tylko tak możesz wygrać. 

Wooden Dreams.

Gdy byłam mała, moim marzeniem było granie na skrzypcach. Potrafiłam leżeć na łóżku i wyobrażać sobie siebie, z namaszczeniem trzymającą smyczek w swojej dłoni, zgrabnie, delikatnymi ruchami pobudzając do życia melodie. Wiem w jakim wyrazie zastyga moja twarz. Znam każdy swój ruch, każdą emocję i minimalne nawet zawahanie. Dziś już nie marzę o skrzypcach. Ale gdy zamykam oczy, oplatam się tym samym drżeniem powietrza. Potrzebuję tych samych uniesień. Scena.  Emocje. Szpagat serca. Złote pola. Herbata smakuje jak nigdy.  Spełnienie. Sen.   Drżysz.  Ha, i dla mnie szafa stanowiła kiedyś schronienie.   Dziś  Nie.